czwartek, 13 listopada 2008

... chciałam się ubierać wolno, dopasowując płatki jeden do drugiego niczym dojrzewająca róża. Nie chciałam się spieszyć i rozkwitać pognieciona jak maki.
Pragnęłam zjawić się w pełni blasku swej piękności.
Chyba to prawda. Byłam zalotnicą :-)